Czy go jeszcze pamiętasz?6 lutego 2009

Piąta rocznica śmierci Czesława Niemena (17 stycznia 2009 r.) jest okazją do przypomnienia nie tylko sylwetki, powikłanego życiorysu oraz drogi artystycznej, ale też do udzielenia odpowiedzi na pytanie: czy i dlaczego pozostał idolem?

„Czesław Niemen. Czy go jeszcze pamiętasz?” to książka autorstwa znanego krytyka muzycznego, Dariusza Michalskiego. Jej kanwą jest muzyka – największa miłość Niemena. Publikacja zawiera rozmowy z artystą, jego bardzo osobiste zwierzenia, z których klaruje się obraz człowieka niezwykle wrażliwego (ale i drażliwego), marzyciela, wizjonera.

Trudna droga

Czesław Niemen (właściwie Czesław Juliusz Wydrzycki) przyszedł na świat 16 lutego 1939 r. w Starych Wasiliszkach koło Nowogródka. Po wojnie zamieszkał w Gdańsku, gdzie rozpoczął edukację w średniej szkole muzycznej. Niestety, trudna sytuacja po śmierci ojca zmusiła go do rezygnacji z nauki. Występował w klubie studenckim „Żak”, wykonując piosenki latynoamerykańskie przy akompaniamencie gitary. W początkach kariery występował z zespołem Niebiesko-Czarni. W 1963 r. wziął udział w festiwalu opolskim. Utwór „Wiem, że wrócisz”, choć nie zdobył żadnej nagrody, przyniósł wykonawcy popularność, którą przypięczętowała późniejsza piosenka „Czy mnie jeszcze pamiętasz?”. Utwór ten tak bardzo spodobał się Marlenie Dietrich, że nagrała nową wersję z niemieckim tekstem. Wydrzycki zaczął koncertować za granicą, głównie we Francji, a za namową przyjaciela zaczął się posługiwać pseudonimem artystycznym – łatwiejszym do wymówienia dla obcokrajowców. W 1967 r. założył własny zespół Akwarele, z którym wyśpiewał m.in. protest song pt. „Dziwny jest ten świat”.

W cieniu wielkiej sceny

Z czasem Niemen zaczął jednak zmierzać ścieżką ambitnej muzyki. Tworzył własne, charakterystyczne kompozycje – począwszy od rocka progresywnego, przez psychodelię, aż po jazz rock z elementami elektroniki (jako pierwszy w Polsce kupił organy Hammonda). Niestety, pomimo wielkiego talentu i scenicznej charyzmy Niemenowi nie udało się przebić do czołówki progresywnego rocka. W 1975 r. poślubił swoją muzę, matkę jego dwóch córek, Małgorzatę. W latach 80. i 90. komponował, koncertował, ale nagrywał sporadycznie. Zapomniany, z dala od zgiełku rodzimego showbiznesu, poświęcił się malarstwu i grafice komputerowej. Zmarł na oddziale intensywnej terapii warszawskiego Instytutu Onkologii po długiej chorobie nowotworowej.

Niemen nieznany

W swojej książce Dariusz Michalski pisze o Niemenie jak o przyjacielu, przez pryzmat wzlotów i upadków jednostki wyjątkowej. Sporo w niej wypowiedzi samego artysty oraz osób, które go znały. Publikacja została bogato zilustrowana fotografiami znanymi przez wszystkich od dawna, a także tymi pochodzącymi z prywatnych archiwów, nigdy niepublikowanymi. Niemen komentuje teksty swoich piosenek, mówi o występach, recenzjach i recenzentach. „Pytałem Czesława wielokrotnie o różne rzeczy i otrzymywałem różne odpowiedzi na te same pytania, co ma walor dokumentacji. Niektórych pytań nie odważyłem się zadać” – mówi Michalski. Na końcu książki krytyk umieścił treść wiadomości SMS, które napłynęły na wieść o śmierci piosenkarza. Ciekawym dodatkiem są wypowiedzi mentorów i przyjaciół Niemena, między innymi Franciszka Walickiego, menedżera Jerzego Bogdanowicza, reżyserów: Adama Hanuszkiewicza, Andrzeja Wajdy, jazzmanów: Michała Urbaniaka oraz Zbigniewa Namysłowskiego. Michalski w ciekawy sposób opisuje również mniej znane fakty z życia artysty – jego recital skasowany tuż po telewizyjnej emisji, kulisy intryg knutych przeciwko muzykowi czy Niemen śpiewający poezję Włodzimierza Majakowskiego. Drobiazgowo dokumentuje fakty, przytacza wiele anegdot, co czyni jego książkę pasjonującą lekturą.

Prześlij dalej