Polski patent na satysfakcję19 grudnia 2008

Szacuje się, że w Polsce na zburzenia erekcji cierpi od 1,5 do 2,6 mln mężczyzn. Do niedawna tylko około 5 proc. spośród nich poddawało się leczeniu. Odkąd w aptekach dostępna jest Maxigra, liczba osób stosujących leki na zaburzenia erekcji wzrosła o kilkadziesiąt procent.

W grudniu tego roku mija rok i osiem miesięcy, odkąd do aptek trafiła Maxigra – pierwszy polski produkt leczniczy oparty na sildenafilu. W tym niedługim okresie Maxigra stała się najczęściej przepisywanym w Polsce lekiem stosowanym w terapii zaburzeń erekcji. Zanim jednak pojawiała się w aptekach, przeszła długie i żmudne badania. Maxigrę stworzył zespół naukowców z warszawskiego Instytutu Farmaceutycznego, kierowany przez prof. Osmana Achmatowicza. Dzięki współpracy z Polpharmą naukowcom udało się opracować metodę syntezy substancji czynnej leku (cytrynianu sildenafilu). W oparciu o nią powstał pierwszy polski produkt leczniczy oparty na sildenafilu, wspomagający erekcję, a zarazem pierwszy preparat odtwórczy sildenafilu w Unii Europejskiej.

Innowacyjna metoda syntezy

Historia Maxigry rozpoczęła się w warszawskim Instytucie Farmaceutycznym, gdzie opracowano nowy, oryginalny sposób wytwarzania sildenafilu. To on stał się podstawą do produkcji leku Maxigra przez firmę Polpharma. Instytut Farmaceutyczny oraz Zakłady Farmaceutyczne Polpharma SA zgłosiły metodę syntezy cytrynianu sildenafilu do opatentowania. – Najważniejszym krokiem na drodze do Maxigry było podjęcie przez Polpharmę decyzji o zleceniu opracowania syntezy sildenafilu Instytutowi Farmaceutycznemu – wspomina prof. Osman Achmatowicz, współtwórca nowej syntezy sildenafilu. Tłumaczy, że w Polsce sama substancja sildenafil nie jest opatentowana i można było rozpocząć jej produkcję, pod warunkiem posiadania własnej metody jej wytwarzania. Problem polegał jednak na tym, że tak jak się wówczas wydawało, wszystkie drogi syntezy cząsteczki sildenafilu, możliwe do wykorzystania w praktyce, zostały już opatentowane przez twórcę oryginalnego leku (Viagry) i że innowacja w tym zakresie nie jest możliwa. Niezrażeni naukowcy rozpoczęli poszukiwania pomysłu, który nie naruszałby własności firmy produkującej oryginalny lek, a jednocześnie mógłby stać się nową, oryginalną metodą syntezy. – Nasze prace powiodły się i wynaleźliśmy nową, innowacyjną metodę, nieznaną dotychczas, oryginalną drogę otrzymywania sildenafilu – przyznaje prof. Achmatowicz. – Co więcej, odkryliśmy, że związek ten można otrzymać z większą wydajnością i w mniejszej liczbie operacji niż w poprzednio stosowanej przez inne firmy metodzie, stosując nieopisane w literaturze związki wyjściowe oraz wykorzystując nową reakcję i nowy związek pośredni. Właśnie ten związek pośredni i nowa reakcja cyklizacji stały się istotą naszego wynalazku. Ale był to dopiero pierwszy krok w całej pracy, która doprowadziła do tego, że lek jest dziś w aptekach. Nową syntezę sildenafilu trzeba było przetworzyć w proces technologiczny. To złożone zadanie, nad którym pracuje się wiele miesięcy. Konieczna jest współpraca nie tylko twórcy metody syntezy, ale również ścisła współpraca z producentem. Współpraca ta, pomiędzy Polpharmą i Instytutem Farmaceutycznym, powiodła się. W efekcie opracowanie w Instytucie Farmaceutycznym nowej, oryginalnej i, co niezwykle istotne, bardziej wydajnej metody otrzymywania cytrynianu sildenafilu, umożliwiło uruchomienie produkcji w Polpharmie leku Maxigra. – Uważam, że możemy być dumni z tego, że pomysł, który zrodził się w polskich laboratoriach, został przetworzony w proces technologiczny, który stał się podstawą produkcji leku. To największa satysfakcja, jaką twórca może osiągnąć ze swojej pracy – przyznaje prof. Achmatowicz.

Badania aktywności mężczyzn

Przed wprowadzeniem Maxigry na rynek Polpharma wykonała szereg badań środowiskowych. Ich wyniki wskazują, że dla zdecydowanej większości pacjentów występowanie lub możliwość wystąpienia dysfunkcji erekcji stanowi poważny problem, któremu chcą aktywnie przeciwdziałać. Badania wykazały m.in., że symptomem zainteresowania mężczyzn tematyką dysfunkcji erekcji jest to, że aktywnie angażują się w poszukiwanie informacji na ten temat, ich przyczyn i sposobów leczenia. Część mężczyzn rozmawia na ten temat z lekarzem, znajomymi i rodziną. Co ciekawe i zaskakujące zarazem, w procesie radzenia sobie z dysfunkcjami erekcji partnerka odgrywa raczej niewielką rolę. Rzadko zdarza się, że mężczyzna decyduje się na rozmowę z partnerką, szukając u niej pomocy i zrozumienia. Na podstawie badań określono, że w sferze aktywności mężczyzn życie seksualne jest wymieniane w drugiej kolejności, zaraz po spędzaniu wolnego czasu wraz z rodziną. Ponadto niemal 80 proc. mężczyzn uważa, że jest ono ważne. Satysfakcja z życia seksualnego jest dla respondentów sprawą bardzo istotną. Życie z dysfunkcją erekcji jest przez mężczyzn postrzegane jako ponure, smutne, kojarzy się głównie ze starością i przemijaniem. Badania wykazały ponadto, że seks rzadziej niż raz na tydzień uprawia 20,6 proc., raz na tydzień 36,3 proc., a częściej niż raz na tydzień 43,1 proc. respondentów. Kiedy zapytano badanych, jakie problemy związane z kryzysem wieku średniego zaobserwowali u siebie, podawali wówczas takie przyczyny jak: problemy małżeńskie (100 proc.), nerwowość (66,7 proc.), problemy zdrowotne (59,6 proc.), obniżenie sprawności seksualnej (32,1 proc.), brak satysfakcji zawodowej (29 proc). Zdecydowana większość respondentów biorących udział w badaniu słyszała o lekach stosowanych w leczeniu zaburzeń erekcji. Blisko 85 proc. badanych zadeklarowała, że jest gotowa zastosować takie leki, ale muszą one być skuteczne, bezpieczne i w przystępnej cenie.

Poprawa jakości życia

Stosowanie Maxigry ma szczególne znaczenie dla mężczyzn, u których zaburzenia erekcji są naturalnym następstwem starzenia się organizmu, chorób przewlekłych (cukrzycy, nadciśnienia tętniczego, depresji, łagodnego rozrostu stercza, padaczki, uszkodzenia rdzenia kręgowego) oraz wynikiem przebytych zabiegów chirurgicznych (np. prostatektomii). W chorobach przewlekłych zaburzenia erekcji są jednym z najczęstszych ich następstw. Tak więc chorzy mężczyźni nie tylko walczą na co dzień z poważną, przewlekłą chorobą, ale i borykają się z powodowanymi przez nią problemami w intymnej sferze życia. Trzeba przy tym pamiętać, że zaburzenia erekcji to nie tylko problem w sferze zdrowotnej, ale i częsta przyczyna depresji, niskiej samooceny i rozpadu związku. W tej chwili trwają starania o refundację Maxigry ze względu na jej terapeutyczną rolę w poprawie zdrowia mężczyzn cierpiących na zaburzenia erekcji. Podstawowym argumentem przemawiającym za refundacją jest rosnąca liczba mężczyzn, u których zaburzenia erekcji powodują właśnie choroby przewlekłe. Potrzeba refundacji Maxigry świetnie wpisuje się również w Narodowy Program Zdrowia na lata 2007-2015, którego celem jest propagowanie zdrowego i aktywnego stylu życia wśród osób starszych i niepełnosprawnych.

Prześlij dalej