Najdroższe dania świata17 listopada 2008

najdrozsze-daniaswiata

Hamburger lub kanapka za ponad 300 złotych? Czemu nie! Zapraszamy na krótką kulinarną podróż śladem ekstremalnie drogich dań.

Mają Państwo ochotę na hamburgera za 175 dolarów? Wystarczy wypad do Nowego Jorku. W restauracji Wall Street Burger Shoppe serwują ten amerykański przysmak. Co sprawia, że hamburger jest taki drogi? W jego skład wchodzą: najlepsza wołowina importowana prosto z Kobe, ser gruyere i trufle. Jakby tego było mało, całość posypana jest złotymi, jadalnymi drobinkami. Danie przypomina bardziej dzieło sztuki niż popularnego hamburgera.

Pizza za tysiąc dolarów

Amerykanie uwielbiają pizzę. Dlatego nie powinno dziwić, że właśnie w Stanach można zjeść ekskluzywną wersję tej włoskiej potrawy. Wartą 1000 dolarów pizzę (lub 125 dol. za 1 kawałek) oferuje Nino Slimaj, właściciel lokalu Nino’s Bellissima, który znajduje się na nowojorskim Manhattanie. Zamówienie trzeba składać 24 godziny wcześniej, ze względu na 6 różnych rodzajów kawioru, który musi zostać specjalnie sprowadzony. Na cieście znajdziemy także homara, creme fraiche, szczypiorek. Całość nie wygląda specjalnie apetycznie, ale z pewnością zaspakaja potrzeby amatorów drogich smakołyków.

Skonsultowana kanapka

Dla większości z nas kanapka to podstawowe codzienne danie. Dlatego wizja kanapki za ponad 440 zł wydaje się dość dziwna, bo co trzeba by do niej włożyć, żeby aż tyle kosztowała? Brytyjczycy poradzili sobie jednak z tym apetycznym problemem. W menu jednej z restauracji najdroższą kanapkę „Von Essen Platinum club sandwich” wyceniono na 100 funtów. Oczywiście do tego trzeba jeszcze dołożyć zwyczajowych 10 proc. napiwku dla kelnera! Stworzenie takiego sandwicza wymagało długich konsultacji dwóch kucharzy i ich kulinarnej inwencji. Bo za takie pieniądze nie można przecież podać chleba ze smalcem. Na kanapkę „Von Essen…” składają się: iberyjska szynka, pierś z kurczaka, białe trufle, jaja przepiórcze, suszone pomidory, chleb pszenny fermentowany przez 24 godziny. Wszystkie składniki ułożone są na pieczywie w dwóch warstwach.

Słodki Cejlon

Żeby zjeść najdroższy deser świata, trzeba udać się aż na Sri Lankę. W super ekskluzywnej restauracji Wine3 przygotowuje się smakołyk, za prawie 15 tysięcy dolarów! Co dostajemy za tą zawrotną sumę? Cassatę – włoskie lody owocowe, karmelizowany cukier, czekoladową miniaturkę wędkarza razem z 80-karatowym akwamarynem. Czy warto wydać takie pieniądze na deser? Chyba nie, skoro nikt nigdy jeszcze go nie zamówił…

W Polsce też możesz przejeść pensję

Również my, Polacy, jesteśmy gotowi coraz więcej płacić za wykwintne dania. Od kilku lat pojawiają się lokale, których menu wypełnione są daniami wartymi tyle, co polska średnia krajowa. W Warszawie na najdroższy posiłek, trzeba się udać do Rondo Royal. Luksusowy wystrój, płynący strumieniami szampan Dom Perignon i kawior. Tak można w skrócie opisać to miejsce. Jak wygląda zestaw dla najbardziej zamożnych? Na przystawkę: langustynki zapiekane z masłem czosnkowym, pietruszką, cytryną i peperoncino, skropione emulsją ze świeżej bazylii. Następnie owoce morze z kanadyjskim homarem, ostrygami, sałatką z krabów, langustynkami i oczywiście kawiorem. Na deser owoce z lodami waniliowymi i creme de cassis. Na koniec rachunek na kwotę ponad 3 tysiący złotych!

Indonezja na talerzu

Mniej bogatym proponujemy wyprawę do Galerii Bali na indonezyjski obiad za 700 złotych. Co nam restauracja proponuje za tę sumę? Na początek langustynka gotowana na parze z sosem 1000 wysp. Później kosz owoców morza oraz krab królewski grillowane na węglu z kokosów. Na deser chocolate agung z kandyzowaną morelą i wafelkiem z karmelu. W poszukiwaniu równie drogiego obiadu należy się wybrać do resturacji Ginza w budynku hotelu Hilton. Na początek Ginza Moriawase, czyli sushi, bulion z białej ryby z glonami Osuimono. Potem stek z polędwicy wołowej z Kobe, zaś na deser tradycyjne słodycze japońskie. Po posiłku dostaniemy cappuccino z zielonej herbaty (napój ze sproszkowanej herbatki japońskiej z mlekiem) oraz wagashi – fasolowe słodycze japońskie.

Normalnie, czyli smacznie

Wszystko wskazuje na to, że polskie restauracje powoli doszlusowują do europejskiego peletonu. I to nie tylko pod względem cen! Potwierdza to zresztą Rafał Górski, podróżnik i wielbiciel egzotycznych dań: – Składniki potraw podawanych w najlepszych restauracjach świata nie powinny przyprawiać nas o zawrót głowy, bo to samo mamy już w menu naszych restauracji. Wielka piątka: kawior, foie gras, wołowina z Kobe, homary oraz trufle, to podstawa menu najdroższych restauracji świata, także polskich.

Prześlij dalej