Czas na farmaceutę pierwszego kontaktu17 listopada 2008

czas-na-farmaceute-pierwszego-kontaktu-237x145

Opieka farmaceutyczna stała się ostatnio popularnym tematem. Nie wszyscy farmaceuci rozumieją ją jednak tak samo. Jedni sprowadzają opiekę farmaceutyczną do ofiarowywania pacjentom kubków i długopisów, inni twierdzą, że to misja, która zawsze była realizowana w polskich aptekach.

Konkurs „Farmacji Praktycznej” rozwiązany!
Tytuł HONOROWEGO REDAKTORA NACZELNEGO naszego miesięcznika otrzymuje
Pani mgr ANNA LEWANDOWSKA.
Tekst jej autorstwa, dotyczący zagadnień związanych ze świadczeniem opieki farmaceutycznej publikujemy poniżej.
Pani Anna mieszka i pracuje w Lublinie. Dwa lata temu ukończyła Wydział Farmaceutyczny o specjalności apteczno-zielarskiej tamtejszego Uniwersytetu Medycznego im. Feliksa Skubiszewskiego. Zaraz po studiach podjęła pracę w jednej z lubelskich aptek.
– Postanowiłam wziąć udział w konkursie „Farmacji Praktycznej”, bo od dawna pasjonuje mnie dziennikarstwo – przyznaje Pani Anna, która interesuje się również farmakoekonomiką, technikami marketingowymi, uwarunkowaniami prawnymi rynku farmaceutycznego oraz wszelkimi nowinkami z zakresu nauk farmaceutycznych. W wolnym czasie laureatka naszego konkursu słucha muzyki jazzowej, czyta książki w języku angielskim i „szaleje” na parkiecie przy dźwiękach salsy, merengue lub samby.
Ponadto w konkursie wyróżnione zostały artykuły „Atmosfera jest ważna” oraz „Wzorcowa ekspozycja” autorstwa Pani mgr Hanny Matuszczak.
Serdecznie gratulujemy!

Idea opieki farmaceutycznej narodziła się w latach 70-tych ubiegłego wieku, jako „naturalne” uzupełnienie wszystkich działań prowadzonych w ramach systemu zdrowotnego, zmierzających do poprawy stylu życia pacjentów przyjmujących leki. Rozwój i propagowanie tej idei zajęło jej twórcom wiele lat, a za tych, którzy w tej materii zrobili najwięcej, uznawani są Ch. Hepler i L. Strand. Według naukowców z Instytutu Petersa Uniwersytetu w Minesocie „Opieka farmaceutyczna to odpowiedzialne działanie farmaceuty, którego celem jest zapewnienie bezpieczeństwa farmakoterapii i podniesienie jakości życia”.

Ograniczona aktywność

Codziennie do apteki przychodzą setki pacjentów, a farmaceuta jest nierzadko pierwszą osobą, do której zwracają się po poradę dotyczącą problemów zdrowotnych. Często jednak naszą aktywność w aptece próbuje się ograniczać do kontroli prawidłowości recepty, dyspensowania leków i czynności administracyjnych, a przecież szkoleni podczas długoletnich, kosztownych i specjalistycznych studiów mamy znacznie więcej do zaoferowania naszym pacjentom. W krajowym modelu opieki zdrowotnej każdy pacjent ma lekarza pierwszego kontaktu. Czy powinien mieć także farmaceutę pierwszego kontaktu? Czy może go mieć? Bezspornym jest fakt, że na linii farmaceuta – lekarz niezbędna jest współpraca zarówno w doradztwie, jak i w opiece farmaceutycznej. Farmaceuta współpracując z pacjentem i lekarzem, a w razie potrzeby także z innymi zawodami medycznymi, powinien czuwać nad prawidłowym przebiegiem farmakoterapii, w celu uzyskania określonych jej efektów, poprawiających jakość życia pacjenta. Dyspensowanie leku wykracza bowiem daleko poza jednorazową czynność wykonywaną w aptece. Powinniśmy być ogniwem wspomagającym pracę lekarza, odciążającym od lżejszych przypadków chorobowych. Ponadto taka opieka powinna wiązać się z propagowaniem oświaty zdrowotnej, porad dotyczących zdrowego stylu życia i profilaktyki drobnych dolegliwości. Taka edukacja prozdrowotna, która nie wiąże się bezpośrednio z procesem leczenia, może zapobiegać powstaniu sytuacji zmuszającej pacjenta do korzystania z wizyty u lekarza. Trzeba także pamiętać, iż bezwzględnym warunkiem opieki farmaceutycznej jest również bliska współpraca z pacjentem, który ma prawo głosu we wszystkich sprawach związanych z jego zdrowiem.

Więcej niż zwykły handel

Przyczyniając się do optymalizacji procesu farmakoterapii, czyli leczenia lub eliminacji objawów chorobowych, farmaceuta pomaga także ograniczać ewentualne efekty niepożądane, mogące wystąpić podczas terapii. Naszym zadaniem jest wychwycenie i ograniczanie wszelkich potencjalnych i rzeczywistych problemów lekowych, niezgodności recepturowych, możliwej podwójnej ordynacji, interakcji przyjmowanych leków z innymi lekami lub pokarmem. Powinniśmy chronić pacjenta przed negatywnymi skutkami m.in. polipragmazji (jednoczesnego stosowania wielu leków o podobnym działaniu), wielolekowości (liczne badania wykazały, że wraz z liczbą stosowanych leków rośnie ryzyko wystąpienia działań niepożądanych). Coraz więcej chorych nie wykupuje wszystkich przepisanych na receptach preparatów, bo są zbyt drogie. Tutaj również nasza rola jest nieoceniona, gdyż możemy stać się doradcą w doborze tańszego zamiennika np. leku generycznego. Te wszystkie dodatkowe czynności należy wykonywać w aptece na rzecz poprawy zdrowia pacjentów, obecnie jednak w gąszczu zmieniających się przepisów i dużej ilości dokumentacji, nie ma możliwości na prowadzenie tak szeroko rozumiane opieki. Budowanie wzajemnych relacji z pacjentem to proces trudny i wymagający czasu, niestety przy pierwszym stole nie zawsze jest możliwość przeprowadzenia takiej rozmowy z pacjentem. Udział w programie opieki farmaceutycznej wymaga chęci oraz wiedzy ze strony środowiska farmaceutów, ale także odpowiedniego umocowania prawnego. Przytaczając słowa dra Jerzego Łazowskiego, znawcy tego zagadnienia w środowisku farmaceutycznym: „Jeżeli nie zadbamy o własny wizerunek to coraz częściej aptekarstwo będzie postrzegane przez polityków, decydentów jako zwykły handel i jako taki będzie traktowany. Nie pomogą żadne oświadczenia o posłannictwie tego zawodu, jeżeli za tymi słowami nie będą szły czyny wykazujące, że jest on niezbędny we współczesnym społeczeństwie. Społeczeństwo oczekuje od aptekarzy fachowej, obiektywnej i rzeczowej informacji o lekach i ich stosowaniu w jak najszerszym tego słowa znaczeniu. To aptekarze muszą doprowadzić swoimi działaniami do tego, by społeczeństwo postrzegało apteki jako placówki służby zdrowia, a nie jako specjalistyczne sklepy sprzedające leki.”

Podnieść prestiż zawodu

Zrozumiałe jest więc, że opieka farmaceutyczna wymaga zupełnej zmiany sposobu myślenia i mentalności, nie tylko zawodów medycznych, ale także pacjentów. Jest to wieloletni proces, wymagający konsekwencji i wytrwałości. Zdajemy sobie sprawę, że musimy budować tzw. wartość dodaną w naszym zawodzie tak, aby farmaceuta nie był, jak czasem się żartobliwie mówi, sprzedawcą z wyższym wykształceniem. Rozwijając opiekę farmaceutyczną zwiększamy szansę nie tylko na zahamowanie pogarszania się stanu zdrowia społeczeństwa, ale także na podniesienie prestiżu zawodu farmaceuty i zwiększenie zaufania pacjenta.

Prześlij dalej