Kroplówki bez atestu10 października 2008

Nawet kilkaset tysięcy kroplówek bez wymaganego atestu mogło trafić do przyszpitalnych aptek w całym kraju. Ich producentem był niewielki szpital w Piszu, który bez zgodny inspektoratu farmaceutycznego handel lekiem dożylnym rozwinął na masową skalę.

Sprawą wprowadzenia nielegalnych kroplówek do obiegu zajęła się już prokuratura. Nieprawidłowości dotyczą 2005 r., istnieje zatem prawdopodobieństwo, że większość kroplówek została już zużyta. Główny Inspektorat Farmaceutyczny uspokaja, że na razie nie ma podstaw, aby sądzić, iż płyny były zanieczyszczone.

Prześlij dalej