Etopiryna Przyjaciółkom10 października 2008

Letnią akcją ;Etopiryna Przyjaciółkom;, zapowiadaną w czerwcowej ;Farmacji Praktycznej;, chcieliśmy udowodnić kobietom, że rodzinne i zawodowe obowiązki nie muszą przysparzać im bólów głowy. I to się udało. Dzisiaj przyszedł czas na podsumowanie.

Firmy farmaceutyczne kojarzone są przede wszystkim z produkcją leków. Nie każdy pamięta, że prowadzą one również szereg działań społecznych. W efekcie różnych akcji oraz kampanii społecznych pacjent przychodzi do apteki bardziej świadomy i wyedukowany. Pikniki „Etopiryna-Przyjaciółkom” w czasie dwóch wakacyjnych miesięcy zorganizowano w 14 miastach Polski. Wszędzie rodzinne zabawy spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem mieszkańców. Wszyscy, którzy wzięli udział w zorganizowanych spotkaniach, wychodzili z nich odprężeni i uśmiechnięci. Panie chętnie korzystały z porad wizażystek i lekcji makijażu, panowie w tym czasie odwiedzali plenerowe gabinety lekarskie, szukając porad u specjalistów. Dzieci, pod czujnym okiem opiekunów, brały udział w specjalnie dla nich przygotowanych konkursach i zabawach. Wszyscy chętnie słuchali wykładów w ramach letniej Szkoły Dobrych Manier i równie ochoczo brali udział w konkursach na temat savoire-vivre’u. Okazało się, że wiele pań doskonale orientuje się w niuansach dobrego zachowania. Wie jak przyjmować gości, organizować przyjęcia, jak również bardziej kameralne i niezobowiązujące spotkania. Ogromną popularnością cieszyły się lekcje tańców latrynoamerykańskich. Po serii programów „Taniec z gwiazdami” nie ma już chyba Polaka, który miałby opory przed wejściem na scenę i spróbowaniem własnych sił, skoro przed nim robiły to już gwiazdy największego formatu. Trzeba jednak przyznać, że w przypadku tańców panowie okazali się dużo odważniejsi od swoich żon i narzeczonych – to oni najliczniej zgłaszali się na lekcje. Nie zniechęcały ich potknięcia, mylenie kroków, a nawet brak słuchu muzycznego. Widać było, że po prostu świetnie się bawią, a przede wszystkim taki właśnie cel miały pikniki „Etopiryna – Przyjaciółkom”.

Kobiety – specjalistki od zdrowia

Rozmowa z Joanną Baś-Marjańską, marketing managerem OTC w firmie Polpharma, organizatorem wakacyjnych pikników „Etopiryna – Przyjaciółkom”.

Skąd pomysł na pikniki?
– Chcieliśmy zaproponować rodzinom inną możliwość spędzania wolnego czasu, a pikniki kojarzą się właśnie z rodzinną atmosferą, spotkaniami z przyjaciółki i odpoczynkiem. Lato to idealna pora roku na wspólne wypady za miasto, stąd blisko już było do pomysłu weekendowych, wakacyjnych spotkań.

„Etopiryna – Przyjaciółkom” – taką nazwę nosiły państwa pikniki. Czy były skierowane wyłącznie do kobiet?
– Głównie, ale to nie oznacza, że nie do ich bliskich. Bo dla kobiety najważniejsza jest rodzina. Dodatkowy powód był taki, że to my, kobiety, częściej cierpimy na bóle głowy. My też decydujemy, jakie środki przeciwbólowe znajdują się w domowych apteczkach. Jesteśmy domowymi ekspertami w sprawach zdrowia.

Odwiedziliście 14 miast w Polsce. Jak byliście w nich przyjmowani?
– Jesteśmy bardzo mile zaskoczeni ciepłym przyjęciem ze strony mieszkańców miejscowości, w których gościliśmy. Na spotkania z nami przychodziły całe rodziny i chętnie korzystały ze wszystkich atrakcji, które im oferowaliśmy, a atrakcji tych było niemało. Przypomnijmy, goście mogli skorzystać z porad lekarza, wizażystki.

Jak na nie reagowali?
– Panie bardzo chwaliły sobie porady wizażystek i konsultacje lekarskie, do których ustawiały się kolejki. Pokazy tańca, konkursy czy zabawy dla dzieci wzbudziły ogólne zainteresowanie, a Szkoła Dobrych Manier była wręcz oblegana.

Państwa partnerem był tygodnik „Przyjaciółka”.
– Poszukiwaliśmy partnera, a właściwie przyjaciela, który tak samo dobrze rozumie kobiety jak Etopiryna i Goździkowa. Nasz wybór był prosty, tym przyjacielem jest „Przyjaciółka”.

Czy za rok również możemy liczyć na wakacyjne pikniki?
– Myślę, że tak dobre przyjęcie tegorocznych pikników zobowiązuje nas do kontynuacji podobnych spotkań z kobietami w przyszłym roku. A jak one będą wyglądały… tego jeszcze nie mogę zdradzić.
źródło: tygodnik „Przyjaciółka”

Bóle są demokratyczne

lek. med. Małgorzata Kołodziejska, internistka z Łodzi:
Na piknikach, podobnie jak w życiu, zgłaszały się do mnie kobiety skarżące się na bóle głowy. Nim podejmę decyzję, zawsze staram się porozmawiać z nimi na temat okoliczności, w których te bóle się pojawiają, bo mogą być one objawem innych dolegliwości. Wtedy wskazane są dodatkowe badania. Można powiedzieć, że bóle głowy są bardzo demokratyczne, bo dosięgają wszystkich, zarówno starszych, jak i młodszych, kobiet i mężczyzn. Żartując, można dodać, że również lekarzy. Wiadomo jednak, że kobiety częściej cierpią na samoistne bóle głowy, spowodowane stresem, niedobrymi emocjami. 10-12 proc. pań uskarża się na bóle typu migrenowego. Mężczyznom częściej zaś dokuczają bóle typu napięciowego. Nie znamy jeszcze ich genezy, ale wiemy, że pojawiają się między 20. a 40. rokiem życia. W starszym wieku dotyczą zmian zwyrodnieniowych stawów, kręgosłupa, nadciśnienia.
źródło: tygodnik „Przyjaciółka”

Prześlij dalej