Daj się przytulić4 września 2008

daj-sie-przytulic

Pieszczoty, a przede wszystkim dotyk i głaskanie, zaspokajają naszą potrzebę błogostanu twierdzi dr Candace Pert z Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego w USA. Okazuje się, że wtedy mózg wydziela koktajl kilkunastu endorfin, które wprawiają nas w znakomite samopoczucie.

Przyjazny dotyk to jeden z najskuteczniejszych leków znanych ludzkości. Przytulenie czy pogłaskanie, choć wydaje się tylko miłym gestem, potrafi zdziałać więcej niż farmakoterapia. Po prostu czyni cuda. Gdy dotykowi towarzyszą uczucia, nabiera nadzwyczajnego znaczenia. Tworzy jedność między ludźmi. Mocny i pewny uścisk innego człowieka, przyjazne objęcie ramieniem pomaga zwalczyć stres i zapomnieć o bolesnych przeżyciach.

Od dziecka

Neonatolodzy ze szpitala Uniwersytetu Stanford w Stanach Zjednoczonych uważają, że człowieka powinno się głaskać od wczesnego dzieciństwa, a nawet przed urodzeniem – dotykając brzucha mamy. Dla niemowlaka kontakt cielesny jest wręcz niezbędny. Przytulanie dziecka powoduje zwolnienie jego tętna i oddechu, uspokojenie, a także zwiększenie nasycenia krwi tlenem. Bez częstego przytulania niemowlę nie będzie się dobrze rozwijało. Szczególnie zalecane w kontaktach matka-dziecko jest kangurowanie, czyli trzymanie maluszka w nosidełku na brzuchu, co pozwala utrzymywać bliską więź emocjonalną. Badania przeprowadzone na oddziałach położniczych dowodzą, że przytulane noworodki są od pierwszych chwil spokojniejsze. Głaskana – przez bliskich czy nawet personel szpitalny – powinna być także rodząca kobieta. Tutaj dotyk może zmniejszyć ból i usprawnić poród.

Dlaczego to tak działa…

Dotykanie odczuwamy dzięki znajdującym się w skórze mikroskopijnej wielkości ciałkom – naszemu zmysłowi dotyku. Odbierają one całe spektrum wrażeń, od najlżejszego łaskotania do silnego ucisku. Ciałka dotyku są rozmieszczone nierównomiernie na powierzchni ciała. Najliczniej występują na wargach, koniuszku języka, opuszkach palców, na czole, dlatego są one najbardziej wyczulone na dotyk. Gdy jesteśmy pieszczeni, przytulani i głaskani, impulsy z ciałek dotyku biegną do czuciowych ośrodków w rdzeniu kręgowym, a potem do mózgu. Tam wyłapują je specjalne receptory. Emocjom przeżywanym podczas tulenia ukochanej osoby towarzyszy wzrost poziomu endorfin aż o 200 proc. – twierdzi dr Candace Pert. Te ekstatyczne substancje to neuropeptydy, które działają na cały organizm. Gdy są wydzielane często i regularnie, zaczynają działać jak wewnętrzny lekarz, sprzyjając samonaprawczym funkcjom ciała.
Tyle mówi medycyna. Ale dotyk to coś więcej niż zwykła fizjologiczna reakcja.

Jak lekarstwo

Leczniczej siły dotyku można też zaznać podczas profesjonalnego masażu.

  • Shiatsu– to masaż wykonywany kciukiem, znany jako „akupunktura bez igieł”, pomaga przy bólach głowy, pleców, nadciśnieniu, otyłości, reumatyzmie, bólach kręgosłupa,
  • Masaż stemplami– wykonuje się za pomocą gorących ziół owiniętych w naturalny materiał, dotykając nimi krótko odpowiednich miejsc na ciele, przy zabiegu używa się masła karite, masaż stemplami leczy stany zapalne skóry, podrażnienia, alergie oraz dermatozy,
  • Masaż tybetański– liczy sobie 5 tys. lat, jest połączeniem masażu leczniczego, refleksoterapii oraz bioenergoterapii, wspomaga układ krążenia, reguluje ciśnienie, zmniejsza ból, dotlenia mózg, łagodzi skurcze mięśni i nerwobóle,
  • Shantala jest starożytną techniką masażu niemowląt, do Europy wprowadził ją francuski położnik Frederique Leboyer, dotyk, noszenie, przytulanie i kołysanie uspokajają dziecko i pobudzają jego rozwój, dzieci są spokojniejsze i lepiej śpią.

Prześlij dalej