Wpadnij do sąsiadów… z całą rodziną!23 lipca 2008

Christiansø, luftfoto

Na Bornholmie nikt się nie nudzi. Las tropikalny, dinozaury, skarb templariuszy, 200 km ścieżek rowerowych, piaszczyste plaże i wędzony na złoty kolor bałtycki śledź. Żyć nie umierać!

Spokojny Bornholm, urocza duńska wyspa położona bardzo blisko Polski, zdecydowanie różni się od reszty Danii. A to za sprawą ciepłego, iście śródziemnomorskiego klimatu, dzięki któremu na Bornholmie rosną figi. Egzotykę wyspy poczujecie z chwilą, gdy postawicie stopę na jej gościnnym wybrzeżu. Idźcie Państwo na spacer plażą w Dueodde, której niespotykanie drobny i delikatny piasek używany był niegdyś do wyrobu klepsydr. Cieszcie się słońcem na klifowym wybrzeżu ze wspaniałym widokiem na Hammershus – największe ruiny zamku w północnej Europie, jak i w trakcie rowerowej przejażdżki przez Almindingen – trzeci co do wielkości las w Danii.

Motyle w krainie tropików

Odwiedźcie park rozrywki Joboland lub muzeum NaturBornholm, gdzie poznacie Państwo historię Bornholmu. A rozpoczęła się ona w okolicach równika 400 milionów lat temu! Swoje dzieci możecie zabrać też do Muzeum Motyli w Nexo albo do Centrum Kultury Średniowiecznej w Osterlars. Tam wśród starych domów, warsztatów, rycerzy i dawnego uzbrojenia poczujecie atmosferę średniowiecza.
Jeżeli przyjedziecie na południowowschodni Bornholm, nie odmawiajcie sobie wyprawy do dżungli. Bornholmski Park Motyli i Kraina Tropików w Nexo to miejsce, w którym zobaczycie, jak wygląda prawdziwy amazoński las, poczujecie tropikalny klimat i ujrzycie motyle we wszystkich stadiach ich rozwoju: od jaja do larwy, od larwy do poczwarki, od poczwarki do wielobarwnego motyla. 1000 motyli żyje tu obok papug i mrówek.
Jedną z największych atrakcji Bornholmu jest też trzynastowieczny zamek Hammershus, a właściwie jego imponujące ruiny, które przypominają o średniowiecznej przeszłości. Twierdza, ulokowana przed wiekami na wysokim granitowym brzegu, strzegła niezależności wyspy. Straciła na znaczeniu wraz z rozwojem artylerii. Do roku 1743 służyła jako więzienie.

Wyprawa po skarb templariuszy

Wyprawę najlepiej rozpocząć w Centrum Średniowiecza znajdującym się w Osterlars. Zabawa polega na odnalezieniu 18 niezwykłych miejsc i jest wspaniałym sposobem na poznanie historii wyspy i jej przyrody. Co roku w „Wyprawie po skarb templariuszy” uczestniczy ponad 1500 osób.

Spotkanie z dinozaurami w NaturBornholm

Jak powstał Bornholm? Co to jest lodowiec? Jak wyglądały dinozaury mieszkające tu przed milionami lat? Skąd się biorą fale? Na te i wiele innych pytań odpowiedź znajdą Państwo w centrum edukacyjno-eksperymentalnym NaturBornholm w Aakirkeby. Wielką przygodę przeżyjemy w trzech tematycznych salach:

  • Sala odkryć. Jest to wielkie eksperymentarium, gdzie można pogłębić swoją wiedzę i zrozumieć procesy zachodzące w naturze. Można tu stworzyć własny wzór nadruku na koszulce lub przekonać się, czy naprawdę raki chodzą „rakiem”.
  • Sala przeszłości to miejsce, w którym można poznać rozwój ewolucyjny roślin i zwierząt. Tu można spotkać jurajskie plezjozaury, drapieżnego dromeozaura i inne prehistoryczne istoty żyjące niegdyś na wyspie, a w kredowej lagunie zobaczyć żywe kajmany, żółwie i ryby spokrewnione z piraniami.
  • Sala teraźniejszości opisująca przyrodę Bornholmu oraz sposoby wykorzystania jej zasobów przez człowieka składa się z ogromnych akwariów z bałtyckimi rybami, terrariów, modeli statków i eksponatów dotyczących m.in. rybołówstwa.

Joboland – Rodzinny Park Rozrywki i Ogród Zoologiczny

Niedaleko Svaneke znajdziecie Państwo park wodny z podgrzewaną wodą, minizoo, jezioro, po którym można pływać łódkami, pole do minigolfa, kolejki, ścianki do wspinania, obejrzycie występy z pokazami magii i wiele innych atrakcji. Oprócz tego Joboland słynie z pięknych klombów i ogrodów kwiatowych. Opłata (80-95 koron) jest pobierana tylko za wstęp, wszystkie atrakcje są bezpłatne.

Oferta dla aktywnych

Bornholm jest nazywany rajem dla rowerzystów. 235 kilometrów ścieżek rowerowych, poprowadzonych z daleka od ulicznego ruchu, zadowoli nawet najbardziej wybrednych amatorów tego sportu. Ścieżki są tak wyznaczone, by łatwo można było zatrzymać się na odpoczynek na campingu, polu namiotowym, w schronisku młodzieżowym czy hotelu. A do zobaczenia po drodze jest sporo: wspomniane już Muzeum Historii Naturalnej NaturBornholm, park wodny Joboland, Centrum Średniowiecza, a także wytwórnie szkła artystycznego i wędzarnie śledzi. Warto też zatrzymać się, by spróbować słynnych w całej Danii słodyczy z małej wytwórni w Snogebaek i Svaneke.

Rejs na archipelagu

Warto wybrać się też na liczące około stu mieszkańców dwie maleńkie sąsiednie wysepki: Christianso i Frederikso. Wyspy są ufortyfi kowane i pozostają pod zarządem duńskiego Ministerstwa Obrony. Oprócz 20 zatrudnianych przez ministerstwo pracowników na wyspach mieszkają rybacy oraz… artyści, których przyciągnęło tu piękno tego miejsca. Na Christianso działa jeden mały hotel z karczmą oraz miniaturowe pole biwakowe na 20 namiotów. Konserwator przyrody zabronił nie tylko budowania tu nowych domów, ale także wprowadził zakaz używania samochodów oraz hodowania psów i kotów ze względu na możliwość zanieczyszczenia wody pitnej. Miniarchipelag przyciąga rocznie aż 75 tysięcy turystów przybywających tu na kilkugodzinne wycieczki małymi statkami z Allinge, Gudhjem i Svaneke na Bornholmie.

Tajemne receptury

Każda szanująca się gospodyni na Christianso miała niegdyś własny przepis na peklowanie śledzia. Receptury te przekazywane były z pokolenia na pokolenie i to na ich podstawie przyrządza się dziś śledzie w Ruths Kryddersild i Christiansild, dwóch rodzimych wytwórniach. Receptury są ściśle tajne, a oba warianty śledzia bardzo różnią się od siebie smakiem. Śledzie od Ruths Kryddersild mają cudowny korzenny aromat, a wszystkie przyprawy stosowane do ich peklowania hodowane są w przydomowym ogródku.

Idziemy na zakupy!

No cóż, Bornholm to nie Nowy Jork, Londyn czy Madryt. Ale zawsze możecie znaleźć radość w odkrywaniu perełek wśród wyrobów miejscowych projektantów odzieży, artystów-szklarzy, projektantów biżuterii, ceramików i właścicieli licznych galerii. Nie ma wielu miejsc na świecie, gdzie koncentracja rzemiosła artystycznego jest tak duża, jak na Bornholmie. Weźmy na przykład galerię w Hasle. Na 1500 metrach kwadratowych wystawiono najlepsze z działających na wyspie warsztatów – prezentują one ceramikę, szkło artystyczne, rzeźby, tekstylia, drewno i biżuterię. A jeśli chcą Państwo zobaczyć z bliska proces powstawania tych lokalnych dzieł sztuki, wybierzcie się do warsztatów. Wiele z nich otwartych jest dla zwiedzających.

Lokalne specjały

Na lokalnych jarmarkach można do woli wybierać w warzywach, rybach, kiełbaskach czy przysmakach, takich jak szynka i miód. Przy odrobinie szczęścia można też trafić na świeże bornholmskie figi, owoce morwy lub jagody. Na wyspie można również kupić brykiety do grilla, a nawet kotlety – także w niedzielę! Znajduje się tu także gęsta sieć sklepów spożywczo-przemysłowych, które – zwłaszcza latem – często otwarte są do późnych godzin wieczornych.

Srebro na złoto – sztuka wędzenia

Dania jest sławna ze swych wędzonych specjałów – od tradycyjnego śledzia i łososia zaczynając, a na serach i sarninie kończąc. Duńczycy mawiają, że wędzenie bałtyckiego śledzia na Bornholmie to zamiana srebra na złoto, bo srebrna skóra śledzi przybiera charakterystyczny złoty kolor.
Tradycja wędzenia sięga kilku wieków wstecz, kiedy był to podstawowy sposób przechowywania łatwo psujących się produktów spożywczych. Obecnie o żywotności tej tradycji decyduje wspaniały aromat i smak wyrobów. Wędzenia ryb po bornholmsku nie da się nauczyć. Zdaniem mieszkańców wyspy to bardzo wyrafinowana sztuka. Wędzenie odbywa się w sposób tradycyjny, w starych wędzarniach i trwa około czterech godzin. Czas wędzenia bywa jednak różny w zależności od tego, czy jest słonecznie, czy pada deszcz. Wędzarnia w Hasle zamieniona została w skansen, w którym można obserwować cały proces.

Prześlij dalej