Bo morze wszystko może…23 lipca 2008

Lazy Day in the Sun

Talasoterapia oznacza ;leczenie; morzem, a dokładniej wszystkim tym, co jest z nim związane: klimatem, powietrzem i kąpielą w wodzie morskiej.

Warto korzystać przede wszystkim z morskich kąpieli. Pływanie w morzu jest polecane tym wszystkim, którzy cierpią na dolegliwości kręgosłupa, ponieważ fale, masując ciało, zmniejszają bolesne napięcie podtrzymujących go mięśni. Ponadto po takiej kąpieli na ciele pozostaje „płaszcz” solankowy, bogaty w składniki mineralne. Potraktujmy go jak naturalną maseczkę i pozwólmy cennym substancjom przez 10 minut przenikać w głąb skóry.
Kąpiel w morzu lepiej rozpoczynać stopniowo i ostrożnie, pierwszego dnia jedynie lekko zanurzając nogi w wodzie.
Dopiero drugiego dnia można pozwolić sobie na kilkuminutową kąpiel, wydłużając ją każdego dnia o 2-3 minuty, by dojść do 15 minut. Kilka krótkich kąpieli w ciągu dnia jest korzystniejsze od długich, bo po 10 minutach spędzonych w morzu o temperaturze 16-17°C organizm zaczyna się wychładzać. Zbyt długa kąpiel zamiast hartować, obniża odporność, co często wykorzystuje opryszczka, natychmiast wyskakująca na wargach.
Zimna półkąpiel (zanurzenie w wodzie powyżej pasa). Leczy nerwice, dolegliwości sercowe i hartuje. Czas 5-10 sekund.
Kąpiel nasiadowa zimna. Zanurzona jest tylko dolna część ciała, powyżej pępka. Nogi kładziemy wyżej, na stołku ustawionym na piasku. Taka kąpiel pobudza do wytwarzania ciepła w obrębie brzucha i miednicy. Leczy zaburzenia perystaltyki jelit, zaparcia, wzdęcia, żylaki odbytu, zaburzenia seksualne. Czas 5-10 sekund.

Spacery po mokrym piasku

Rozpylony w powietrzu aerozol wody morskiej powoduje upłynnienie lepkiego śluzu zalegającego w drogach oddechowych, zwiększa jego odkrztuszanie i pobudza ruch rzęsek.
W dzień, kiedy wieje wiatr od morza, przebywanie na plaży pomaga szczególnie w leczeniu chorób układu oddechowego, w tym astmy oskrzelowej. Dlatego niezwykle cenne są szybkie spacery nad brzegiem morza. Zaleca się je zwłaszcza w czasie odpływu, po stosunkowo twardym (ale elastycznym) podłożu odsłoniętym przez wodę.
To jednak terapia dla wytrzymałych, bowiem tylko osoby zahartowane mogą iść przez cały czas boso po mokrym piasku. Mniej odporni powinni mieć na nogach wygodne, sportowe buty o elastycznej podeszwie.
Nie szarżujmy od razu. Rozpocznijmy od godzinnego spaceru, codziennie wydłużając go o kolejne 10 minut, tak by po 13 dniach nasz spacer rozciągnął się do 3 godzin dziennie.

Uwaga – klimatyczny szok

Podczas pobytu nad morzem połączonego z kąpielami morskimi u wielu osób mogą pojawić się przejściowe objawy tzw. odczynu kąpielowo-uzdrowiskowego. Są one skutkiem zbyt silnego oddziaływania klimatu albo „zabiegów” kąpielowych na organizm. Przede wszystkim uaktywnieniu ulegają tzw. utajone ogniska zakażenia. Na przykład przewlekły nieżyt oskrzeli przekształca się w ostry; przewlekłe zapalenie migdałków przechodzi w anginę itp. Takie zaostrzenie choroby zawsze wymaga wizyty u lekarza. Także u osób zdrowych mogą pojawić się niezwiązane z żadną chorobą objawy odczynu uzdrowiskowego: zmęczenie, niepokój, drażliwość, bezsenność. W takich przypadkach należy przerwać spacery i kąpiele morskie.
Na ogół po trzech tygodniach pobytu nad morzem organizm przyzwyczaja się do zmiany klimatu i następuje jego zahartowanie. Czujemy wtedy, jak poprawia się nasze samopoczucie i zmniejsza senność, a wzrasta aktywność i chęć do życia.

*oprac. m.in. na podstawie „Księgi przyrodolecznictwa” Gerarda Straburzyńskiego

Prześlij dalej