Hipochondryk w aptece23 lipca 2008

hipochondryk-w-aptece-237x145

Za zachowaniami hipochondrycznymi kryje się przede wszystkim niepokój i obawa o siebie, ale także nieuświadomione pragnienie zwrócenia na siebie uwagi. Jak się zachować, gdy hipochondryk odwiedzi naszą aptekę?

Hipochondria to zaburzenie nerwicowe, którego dominującą cechą jest stałe przekonanie o istnieniu przynajmniej jednej poważnej, postępującej choroby somatycznej. Osoba cierpiąca na hipochondrię ujawnia uporczywe skargi somatyczne lub stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Często występuje wyraźna depresja lub lęk. Co zrobić, jeśli osoba wykazująca powyższe zaburzenie stanie w drzwiach apteki? Na pytanie, jak rozpoznać hipochondryka, odpowie lista często prezentowanych przez niego zachowań:

  • pacjent chwali się, że wcześniej od lekarza rozpoznał u siebie chorobę,
  • pacjent skarży się na lekarzy, którzy się „nie znają”, zlecają mu kolejne badania, żeby ostatecznie stwierdzić, że diagnostyka nie wskazuje na żadne konkretne schorzenie,
  • pacjent dodaje, że przestał już wierzyć lekarzom i skłania się ku medycynie alternatywnej, a nawet, że postanowił leczyć się na własną rękę.

Po pierwsze: wysłuchaj

Za zachowaniami hipochondrycznymi kryje się przede wszystkim niepokój i obawa o siebie, ale także nieuświadomione pragnienie zwrócenia na siebie uwagi. Hipochondrycy wysyłają sygnały do otoczenia o potrzebie zrozumienia, zaopiekowania się nimi. Paradoksalnie, nie chodzi im o zrozumienie ich kłopotów zdrowotnych, sygnalizują w ten sposób kłopoty osobiste, egzystencjalne, rodzinne lub zawodowe. Dlatego warto dać tym pacjentom to, czego oczekują najbardziej, czyli wykazać się umiejętnością aktywnego słuchania. Krótko mówiąc:

  • słuchajcie Państwo uważnie tego, co mówi pacjent,
  • utrzymujcie stały kontakt wzrokowy i zadawajcie pytania, przede wszystkim otwarte.

Prowadźcie rozmowę spokojnie. Nie przerywajcie Państwo swojemu rozmówcy – to z pewnością negatywnie nastawi do Was pacjenta.

Zadawanie pytań

Najważniejsze, by podczas rozmowy z pacjentem uzyskać możliwie najbardziej precyzyjne informacje na temat schorzenia. W tym celu trzeba zadać pacjentowi jak najwięcej pytań. Pamiętajcie Państwo, aby zadawane przez Was pytania pozostawały w związku z tematem rozmowy, były jasne, proste i inspirujące. Zadawajcie je Państwo w porządku od ogólnych do bardziej szczegółowych. Czekajcie na odpowiedź, unikajcie odpowiadania na własne pytania.

Pytania otwarte

Pytania otwarte poznajemy po wyrazach, od których się zaczynają, np.: kto, co, gdzie, kiedy, jaki, ile itd. Służą do uzyskiwania wiedzy o opiniach, poglądach i uczuciach innych. Zachęcają do udzielania dłuższych i szczegółowych odpowiedzi. Kiedy zadajecie Państwo pytania otwarte, pacjent zwykle mówi więcej, niż wynikałoby to z treści samego pytania. Zadawajcie je Państwo wtedy, kiedy chcecie dowiedzieć się zarówno o faktach medycznych, jak i sposobie myślenia pacjenta. Oto kilka przykładowych pytań otwartych:

  • Dlaczego myśli Pani/Pan, że…?
  • Co sądzi Pani/Pan o…?
  • Co jest dla Pani/Pana ważne…?

Pytania zamknięte

Pytania zamknięte to te, które zaczynają się od słowa: „czy”, np.:

  • Czy rozmawiała Pani/Pan o tym z lekarzem?

To także te pytania w których „czy” jest domyślne, np.:

  • Rozmawiała Pani/Pan o tym z lekarzem?

W przypadku pytań zamkniętych pacjent ma do wyboru tylko dwie odpowiedzi: tak lub nie, w związku z tym należy je zadawać wtedy, kiedy chodzi jedynie o potwierdzenie informacji lub wtedy, kiedy należy pokierować pacjentem.

Po drugie: doradź

W wyznaczeniu granic pomiędzy chęcią niesienia pomocy hipochondrykowi a etyką zawodową, która nakazuje dbać o dobro pacjenta, pomoże Państwu postawa asertywna. Być może uda się odwrócić uwagę pacjenta-hipochondryka od potrzeby zażywania leków na urojone dolegliwości. Warto jednak pamiętać, że osoba ta doświadcza w swoim otoczeniu braku zrozumienia dla dręczących ją obaw, co często pogarsza jej stan. To, że wsłuchacie się Państwo w lęki pacjenta, nie musi oznaczać, że przyznajecie mu rację i zgadzacie się na realizowanie każdego jego pomysłu dotyczącego zakupu leków. Tym bardziej, jeśli zachodzi obawa, że leki te mogą mu zaszkodzić lub będą niepotrzebnym obciążeniem dla organizmu. Wysłuchanie go będzie jedynie (i aż!) oznaczać, że szczerze interesujecie się Państwo sytuacją pacjenta.

Prześlij dalej